Co warto zobaczyć na Rodos! Top 10!

Wyspa słońca!

Wyobraź sobie bezkres błękitnego nieba, które zanurza się w równie krystalicznym horyzoncie Morza Śródziemnego. Do tego szerokie plaże skąpane w blasku rześkiego, wschodzącego słońca, a na koniec dnia tonące w cudownych promieniach zachodu, niczym Afrodyta skąpana w morskiej pianie.

Dokładnie tak wygląda Rodos, czwarta co do wielkości grecka wyspa, urzekająca turystów swoimi niezwykłymi i wciąż zaskakującymi urokami. Jeśli zamykając oczy, rodyjski obraz sprawił, że poczułeś dreszcz emocji, sprawdź koniecznie, co warto zobaczyć na Rodos podczas wymarzonego urlopu.

Jedź do Rodos na Rodos!

Imienniczka wyspy Rodos jest również jej stolicą. Urokliwe miasteczko położone w północnej części wyspy, nie bez powodu znalazło się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W klimatycznych uliczkach, kamiennych budynkach i murach miasta zapisana została historia, którą pamiętają jeszcze czasy średniowieczne. Nie sposób nie odwiedzić Pałacu Wielkiego Mistrza, w którym znajduje się obecnie muzeum, a okazały zamek wygląda niezwykle majestatycznie w otoczeniu całego miasta.

Miłośnicy starożytności koniecznie powinni wybrać się na wzgórze Monte Smith, gdzie będą mieli okazję podziwiać pozostałości po akropolu. Chociaż jest on nieco mniej imponujący niż ten w Atenach, okoliczności przyrody i niesamowity widok na morze sprawiają, że miejsce to konkuruje mocno z samą stolicą Hellady.

Antyczne znaleziska w Muzeum Archeologicznym w Rodos

O plażowaniu opowiemy za chwilę, ale póki co, będąc w stolicy wyspy, warto wybrać się do Muzeum Archeologicznego, które zlokalizowane zostało w tajemniczym, starym szpitalu zakonu rycerskiego. Sama aura miejsca jest już wyjątkowa, a co dopiero antyczne znaleziska, która można tam ujrzeć na własne oczy. Mające tysiące lat posągi i rzeźby, w tym ten najbardziej niezwykły, przedstawiający kucającą Afrodytę. Architektura tego miejsca oraz wszechobecne mozaiki sprawiają, że przenosimy się w zupełnie inną, antyczną epokę.

Tu dzieje się magia.

Plaża Tsambika

Niech ta brzmiąca językiem suahili nazwa Was nie zmyli – to miejsce znajduje się w rzeczywistości na wyspie Rodos, ale swoim urokiem i naturą rzeczywiście przypomina absolutnie egzotyczne królestwo. Miękki, złoty piasek, który mieni się w promieniach słońca oraz lazurowa woda odkrywająca przed nami tajemnice dna morza pozwalają spędzić czas w rajskim otoczeniu.

Tuż obok, na jednym z klifów usytuowany został niewielki, klimatyczny klasztor, a z jego ogrodów roztacza się zjawiskowy widok na całą zatokę, gdzie morze stapia się z horyzontem. O zmierzchu to właśnie stamtąd można podziwiać bajeczny zachód słońca.

Siedem Źródeł – Epta Piges

Rozmaicie ukształtowana natura na Rodos pozwala również na trekking po lesie w cudownej Dolinie Siedmiu Źródeł. Liczba ta odpowiada dokładnej ich ilości, które łączą się tutaj w jeden stały ciek, wpadając do zjawiskowego wodospadu. Bujna roślinność pozwala na przyjemny i komfortowy spacer po lesie, chroniąc przed promieniami gorącego słońca. W okolicy nie brakuje lokalnego ptactwa, takiego jak gęsi, kaczki i pawie.

Lindos- portowe miasto

Miasto Lindos widać już z daleka. Położone na ogromnym wzgórzu, wita przybywających do niego turystów niesamowitym zamkiem z greckimi kolumnami. Aby dotrzeć do jego stóp, można wejść po stromych schodach lub skorzystać z osiołka. Miasto Lindos położone nad samym morzem oferuje również takie atrakcje, jak ruiny starożytnego teatru, gdzie można poćwiczyć akustykę, akropol oraz dawne świątynie.

Poza tym, wieczorami to miejsce tętniące życiem, zapraszające na doskonałe greckie jedzenie w tawernach z lokalną muzyką. Tańczyliście kiedyś Zorbę? Tu wszystko jest możliwe.

Zatoka Anthonego Quinna

Czy są tutaj fani filmów? To właśnie w tym miejscu kręcono amerykański film “Działa Navarony” w 1961 roku, w którym zagrał aktor Anthony Quinn. Zatoka ta przyjęła jego imię po sukcesie produkcji, jednak grecki rząd unieważnił później tę decyzję. Mimo wszystko nazwa się przyjęła i malownicza zatoka nazywana jest w ten sposób po dziś dzień. Urokliwe krajobrazy, bezkres błękitnych wód i cudownie pnące się skały, to idealne miejsce na rejs statkiem.

Termy Kallithea

Urlop to idealny czas na coś dla zdrowia i przyjemności. A skoro o tym mowa, to nie może się obyć bez wizyty w dawnych termach Kallithea, gdzie kiedyś starożytni Grecy korzystali z kąpieli siarkowych. Podobno bywali tutaj również Rzymscy cesarze. I chociaż siarka już dawno zniknęła z tego miejsca, baseny odrestaurowano i połączono z morzem. To miejsce stało się więc cudowną zatoką kąpielową, która dostarcza mnóstwa atrakcji zarówno młodszym, jak i starszym turystom.

Monolithos

Różnorodny krajobraz Rodos sprawia, że znajdzie się tutaj również ciekawe miejsce dla miłośników historii i architektury. Monolithos to wieś, gdzie znajdują się majestatyczne ruiny zamku, który należał niegdyś do Zakonu Joannitów. W tamtym czasie uznawany był on za jeden z najlepiej ufortyfikowanych zamków na wyspie. W całym kompleksie zwiedzić można również niewielką cerkiew św. Panteleona, zachwycając się malowniczymi freskami w jej wnętrzu.

Dolina Motyli

Ktoś powiedział motyle? A może ćmy? Tak się składa, że w tym miejscu upodobał sobie bytowanie gatunek ćmy żółtej, przypominającej motyla. Panaxia quadripunctaria, bo tak dokładnie brzmi nazwa gatunku, znalazła dla siebie idealne warunki do życia na Rodos. Wszystko dzięki odpowiedniej wilgotności oraz zapachowi żywicy z ambrowca, który działa na ten gatunek, jak afrodyzjak. Sam wąwóz otoczony drzewami jest niezwykle urokliwy. Znajduje się tam jezioro, strumień oraz wodospady.

Półwysep Prasonisi

A wisienką na torcie najpiękniejszych miejsc na Rodos, niech będzie półwysep Prasonisi, który z samą wyspą połączony jest zaledwie niewielkim, wąskim przesmykiem. Podczas przypływu, sztormu czy burzy, półwysep staje się samotnym lądem oddzielonym od reszty wyspy wodą. To tutaj idealne miejsce do uprawiania sportów wodnych znajdują kite oraz windsurferzy.

Czy bilety na Rodos wylądowały właśnie w Waszym koszyku? Mamy nadzieję, że tych 10 argumentów sprawiło, że już pakujecie walizki.

Świetnie- czekamy na Was!

Poznaj Magic Tours!
Więcej informacji: www.magictours.pl

Wyspa Kos – coś więcej niż plażowanie!

Ahoj przygodo!

Przyjeżdżacie na wakacje do nowego miejsca, którego okolic nie znacie. Co jest Waszym pierwszym krokiem w celu poznania jego historii, ciekawostek, kuchni? Odpowiedź „wycieczka z Magic Tours” jest oczywiście jak najbardziej słuszna, jednak czasem warto też samemu przejąć inicjatywę i ruszyć w nieznane! Ahoj przygodo!

Przygotowaliśmy dla Was kilka punktów, które warto umieścić na swoich listach „do zrobienia” podczas wakacji na Kos. Potraktujcie to jak zwyczajną ściągę gdy będziecie mieć ochotę na więcej, lub gdy planujecie wakacje na wyspie Hipokratesa po raz kolejny. Co bierzemy pod lupę?

Nasza lista:

– Zia
– Zachody Słońca
– Dikaios – najwyższy szczyt
– Kos – Marina
– Wędkarstwo
– Szkoła kitesurfingu i windsurfingu
– Ślub
– Platani
– Muzea
– Ogrody Hipokratesa
– Sprzątanie Świata

Zia

To pewnie jedna z pierwszych miejscowości, o jakich wyczytacie jeszcze przed pierwszym wyjazdem. Niewielka wioska wchodząca w skład większej jednostki administracyjnej, należąca do gminy Dikaios. Kojarzy się Wam przede wszystkim z pięknym widokiem na północną, nizinną część wyspy oraz wyspy Kalymnos, Plati i Pserimos (czasem widać stąd także Leros oraz… Samos!). Można tutaj zjeść, można tutaj kupić lokalne produkty takie jak oliwa z oliwek, miód czy słodycze i dżemy pomidorowe, ubrania, firany i zasłony a także niezliczone ilości pamiątek. Działa też sprawnie gastronomia, gdzie z naprawdę uroczym widokiem możecie się napawać pięknym widokiem podczas lunchu czy kolacji. No i właśnie – ta ostatnia okazja jest idealna dla romantyków – zachód słońca z tego miejsca można obserwować praktycznie przez całe lato (jednak czasem będzie źle widoczny ze względu na miejsce zachodzenia najbliższej nam gwiazdy). Sugerujemy zrobić rezerwację stolika w jednej z kawiarni lub restauracji, ponieważ na ulicznym punkcie widokowym bywa bardzo tłoczno. Bądźcie też wcześniej, ponieważ parking mimo regularnego powiększania nie jest w wstanie przyjąć wszystkich samochodów.

Zachody słońca

Skoro już o zachodach słońca mowa. Zia ma swój klimat, to trzeba przyznać. Jednak być może zależy Wam na bardziej kameralnej atmosferze, bliżej natury, z ukochaną lub ukochanym? A no, są i takie miejsca 😊

PLAŻE:
przez prawie całą północną część wyspy od Lambi aż po Kefalos malują się piaszczyste wybrzeża, które w kolorach zachodzącego słońca zmieniają się w prawdziwe tło wyjątkowej atmosfery pod pamiątkowe zdjęcia – zarówno dla przyjaciół, jak i par czy rodzin z dziećmi. Do tego szumiące morze i jego zapach, chłodny piasek pod bosymi stopami – polecamy!

WZGÓRZA:
wyższe punkty to oczywiście większe pole widzenia. Jeśli jednak ciągle Zia jest dla Was zbyt tłoczna to jest kilka opcji gdzie praktycznie nikogo nie spotkacie. Ruiny zamku Palio Pyli – około 20-30 minutowy spacer (miejscami nieco wymagający) i jesteście na szczycie jednej z najstarszych twierdz na wyspie. Znajdźcie tutaj miejsce skąd będzie Wam najwygodniej obserwować to zjawisko (może to być także pobliskie kafenio Oria). Pamiętajcie tylko, by bezpiecznie zejść na parking po nie oświetlonej ścieżce! Wzgórze z wiatrakami prądotwórczymi nad Kardameną wymagać będzie środka transportu i cierpliwego kierowcy. Jadąc z Kardameny w kierunku miejscowości Pyli w pewnym momencie natkniecie się na szutrową drogę w prawo. Po około 15-20-minutowym wjeździe pod górkę dotrzecie pod wielkie wiatraki. Widok genialny. Ostrożnie zjeżdżajcie! Wzgórze Mylotopi w Kefalos – ogólnie w miejscowości Kefalos można skorzystać z tawerny w Mylotopi lub z ruin twierdzy Kefalos i stąd oglądać wspaniały spektakl zachodzącego słońca. Plaża Agios Theologos – najdalej na Zachód wysunięta część wyspy i tutaj macie zawsze gwarancję słońca zachodzącego za morski horyzont – bajka! Jest tutaj także przyjemna tawerna, jeśli podczas obserwacji fenomenu zgłodniejecie 😊

Dikaios

Najwyższy szczyt wyspy liczący 846 m.n.p.m. Można na niego wejść z miejscowości Zia. Trasa jest raczej łatwa lub średnia w pokonaniu, trzeba jednak na nią przeznaczyć od 1godziny do nawet dwóch godzin. I nawet jeśli okaże się, że nie zdążycie zejść przez kompletnym zmrokiem lub zmęczenie nie pozwala Wam nawet myśleć o marszu w dół – można za niewielką sumę przenocować w tamtejszym schronisku prowadzonym przez zakonników klasztoru Pantokratora. Będzie to przy okazji świetna możliwość podziwiania wschodu słońca 😊 Ot, takie 2 w 1 😊 Sam pobyt na szczycie daje niesamowitą satysfakcję oraz widok 360 stopni wynagradza dosłownie każdą kroplę potu, która pojawiła się na Waszych czołach.

Miasto Kos – marina

Miłośnicy morskich podróży z pewnością marzą o posiadaniu swojego jachtu. W tym nowym porcie można skorzystać z bogatej oferty floty i wynająć na dowolną ilość dni katamaran, żaglówkę lub jacht. Później to już tylko morski horyzont (i może w mniejszym stopniu zasobność portfela) będą dla Was ograniczeniem. Jeśli macie patent sternika wystarczy kontrakt i płyniecie. Jeśli nie – nic nie jest jeszcze przesądzone. Łódź można wynająć także ze skiperem lub pełną załogą i odpowiednim zapasem dobrego prosecco. Warto też tutaj przyjechać by poczuć klimat takiej podróży i… wypić kawę w międzynarodowym gronie odwiedzających Kos.

Wędkarstwo

Wbrew pozorom wędkarstwo nie jest typowo męskim hobby. Co prawda faktycznie mniej kobiet zajmuje się tym fachem, jednak jeśli macie ochotę na wybranie się na nietypową, prywatną wyprawę wędkarską są ku temu możliwości. W portach możecie wynająć specjalną łódkę i ruszyć na połów. Organizowane są również duże rejsy wędkarskie, gdzie każdy ma szansę złowić taaaaaaką sztuuukę!!

Szkoła kitesurfingu i windsurfingu

Sporty wodne można znaleźć w zasadzie przy każdym większym hotelu lub na zorganizowanych plażach. I jest to oczywiście super okazja do zabawy, adrenaliny i kontaktu z wodą w bardzo letnim wydaniu. Ale myśleliście o czymś z wyższej półki? Kos to wyspa z regularnymi oraz czasami bardzo silnymi wiatrami. Latem (od połowy czerwca do połowy września) wiatr wieje w zasadzie tylko z północy. Dlatego północne części wyspy charakteryzują się większymi falami, zaś południowe – spokojnym morzem. Oba te środowiska to idealne warunki do uprawiania kite- oraz windsurfingu. Na plaży Kochylari (zachodnia część wyspy) znajduje się najpopularniejsza szkoła do kite’a. Pod okiem profesjonalistów przejdziesz odpowiednie szkolenie i będziesz mógł szusować po tafli wody razem z wiatrem i wykonywać przeróżne akrobacje. Miejsc do kite’a jest coraz więcej – popularna szkoła znajduje się także w Psalidi oraz Mastichari. Zaś dla osób lubiących windsurfing – wystarczy przejechać na południową stronę wyspy do Zatoki Kefalos i skorzystać z tamtejszych ofert nauki pływania na desce z żaglem. Woda jest tam płaska więc można rozpędzić się co całkiem dużych prędkości. Koszt takich kursów waha się w granicach 300 euro.

Ślub

W Kos można się zakochać. Znam całą masę ludzi, która przyjeżdża tutaj od dekad i nie wyobraża sobie spędzić wakacji z daleka od tej wyspy. Romantyczne zachody słońca nie jeden raz były świadkami zaręczyn czy to na plaży, przy kolacji czy pod wodą(!). Potem zostaje już tylko wybór miejsca, gdzie można powiedzieć sakramentalne „tak” swojej drugiej połówce. Na Kos w wielu miejscach organizuje się śluby. Sceneria? Jedyna w swoim rodzaju. Chyba nie ma osoby, której rozsypane po okolicach białe kapliczki nie przykułyby uwagi – i jest to naturalne, ponieważ prawda jest taka, że są po prostu urocze. Jak, gdzie i o której porze to już decyzja pary młodej, jednak najpopularniejszym miejscem na śluby jest maleńki kościół Ag. Nikolaos na wysepce Kastri w Zatoce Kefalos. Goście weselni przepływają większym statkiem razem z Panem Młodym, zaś jego wybranka razem z druhnami dopływa mniejszą łódeczką. Gdy zejdzie – nie ma już odwrotu 😊 Kościółek jest niewielki, jednak jest odpowiednio przystrojony, lokalny catering dba o napoje i przekąski, a ceremonia odbywa się o zachodzie słońca. Romantycznie? Ach… 😊

Platani

Jedyna taka miejscowość na wyspie. Czym się wyróżnia? Jest to miejscowość położona sąsiedzko z miastem Kos. Po ogłoszeniu pokoju w Lozannie (1923) włoski gubernator Kos dał Turkom wybór – mogą wyjechać jak nakazuje traktat do Azji Mniejszej, ale mogą też zostać, pod warunkiem, że będą się asymilować i zamieszkają w jednej wiosce raz z innymi muzułmanami. Wielu z koseńczyków pochodzenia tureckiego wyjechała do Azji Mniejszej, ale cześć nie chcąc porzucać swoich dobytków i zaczynać od nowa na nieznanym lądzie – pozostała na Kos. Dlatego w Platani znajdziecie nieco inaczej ubierających się ludzi (szczególnie starsze kobiety). Mieszkańcy są obywatelami greckimi, jednak sami nie nazywają się ani Turkami, ani Grekami przyjmując niepisaną narodowość koseńską. Asymilują się z mieszkańcami w szkołach, miejscach pracy, w tawernach. Lokalną ciekawostką są tutaj dwie tawerny, które serwują wyśmienite jedzenie. Kuchnia turecko-grecka przyrządzona i podana w tradycyjnych recepturach. Smaki są nieziemskie, a jakość wysoka. Warto wybrać się w te okolice choćby na szybki lunch lub kawę i halvas z lodami waniliowymi. Potem wypić tradycyjną szklaneczkę herbaty. Nigdzie indziej na Kos takiej kuchni nie znajdziecie. Z pewnością nie pożałujecie.

Muzea

Kos ma bogatą historię i to jest fakt. Przeszło 3 tysiące lat osadnictwa można zaobserwować w lokalnych muzeach, przede wszystkim w Muzeum Miejskim tuż przy Placu Wolności. Ekspozycja jest imponująca i zawiera znaleziska od czasów prehelleńskich aż po bizantyjskie. Innym ciekawym obiektem muzealnym jest Casa Romana, która jest wierną repliką willi rzymskiej, która jako jedna z wielu stała w bogatej dzielnicy starożytnego miasta Kos znanego w całym antycznym świecie od Gibraltaru aż po Nil. Dodatkowo, w miejscowości Antimachia znajdziecie jedyny w Grecji działający młyn. Używa siły wiatru do mielenia mąki. Obok stoi również muzeum etniczne, gdzie możecie zobaczyć tradycyjny dom grecki z XIX wieku.

Ogrody Hippokratesa

Jeśli byliście z nami na wycieczce Kalimera Kos to pamiętacie odwiedziny w Asklepionie – miejscu, w którym Hipokrates zrobił istną medyczną rewolucję i dzięki niemu wygląda ona współcześnie w taki sposób, jak widzimy. Kto wie, może gdyby nie Hipokrates do dzisiaj leczyłby nas Asklepios wspierający się za nas u Posejdona?  Hipokrates opracował wiele badań na temat ziołolecznictwa i pierwszych preparatów medycznych. Korzystał z tego, co miał pod ręką – głównie roślin. Uważał (i bardzo słusznie), że odpowiednie ziołolecznictwo jest po prostu skuteczne czy to w postaci naparów, dymu, podaniu doustnym surowych fragmentów rośliny itp. Opisywał i przekazywał swoją wiedzę w Akademii Medycznej, by po jego śmierci jego uczniowie jeszcze bardziej zagłębiali tajniki farmacji. W Ogrodach Hipokratesa możecie znaleźć te zioła i sprawdzić, że miał rację i w zasadzie remedium na wszystko. Jest to nieco zapomniane miejsce, ale warto się tutaj wybrać, szczególnie jeśli jesteście zawodowo związani z medycyną.

Sprzątanie świata

Unikasz upałów, ale lubisz ciepłą, nagrzaną wodę w morzu? Wrzesień i październik będą miesiącami da ciebie na Kos. Jednak to już końcówka sezonu. Przez wyspę przetoczyły się tysiące turystów. Teraz niech tylko połowa z nich zostawi plastikowy śmieć za sobą na plaży… no widok nie zachęca. Na Kos działa organizacja założona przez na stałe mieszkających tutaj Brytyjczyków, Holendrów oraz Niemców – Kos We Care (w wolnym tłumaczeniu: „Bo nam zależy”). Organizują oni akcje sprzątania plaż. Zapewniają worki, rękawiczki i traktują to jako dobry uczynek dla wyspy, która stała się ich domem. Ruszają rano i w południe plaże są nie do poznania. Jeśli lubisz pomagać środowisku i później chcesz odpocząć na czystej plaży świadom tego, ze się do tego przyczyniłeś znajdź ich na Facebooku i dołącz do akcji !!

Kos jak widać to nie tylko wakacje – odpoczynek w wąskim lub szerokim znaczeniu.
Możliwości spędzenia czasu jest wiele i nie muszą się one ograniczać do wycieczek z MagicTours i smażingu 😊  Macie jeszcze jakieś inne ulubione nie-wypoczynkowe sposoby spędzania wolnego czasu?

Karnawał na Kos w Grecji

Słów kilka o karnawale na Kos

Słów kilka o karnawale na Kos

W żyłach Greków płynie dobra zabawa

Wiemy wszyscy, że dobra zabawa została wypita wraz z winem Dionizosa i już zawsze będzie krążyć w żyłach Greków. Jest to naród znajdujący zawsze dobry powód na to, by świętować!

Akurat teraz trwa okres karnawału – jedna z bardzo silnych greckich tradycji, którą obchodzi się właściwie w każdym zakątku kraju. Wiele tradycji od dawna zapomnianych przeżywa swój renesans i ponownie pojawia się na ulicach ku uciesze całej społeczności. Najczęściej ich znaczenie jest proste – przegonić ciemność, zimno, smutek. Dlatego też wiele przebrań karnawałowych jest pełnych wzorów i kolorów, by przywołać pozytywne myśli! Nie wszędzie zwyczaje są takie same. Oprócz przebieranych imprez w klubach czy mieszkaniach kilka regionów ma swoje autorskie obyczaje. W wielu miastach odbywają się huczne parady przebranych w najróżniejsze stroje mieszkańców i odwiedzających. Nie inaczej jest na Kos!

Kamouzeles

W każdą Niedzielę Karnawału (w 2022 roku przypada ona na 6 marca) w okolicach Kefalos oraz Antimachii ożywa zwyczaj kamouzeles praktykowany od mniej więcej pół wieku. Czym są kamouzeles (czyt. kamuzeles)? To strój zwierzęcia – najczęściej jelonka lub osiołka. Za kamouzeles dawniej przebierali się mieszkańcy, którzy umorusani węglem, przykryci tkanym kocem (zwanym lokalne „chramia”) wędrowali ulicami wiosek zaczepiając i bawiąc obserwatorów. Głowa zwierzęcia nieraz była autentyczną czaszką osła i była przymocowana do kija, którym operował jeden z przebierańców. Aby poinformować mieszkańców, że do wsi wdarły się kamouzeles już z daleka słychać było specyficzny dźwięk dzwoneczka przyczepiony do kukły. Zazwyczaj strój miał kojarzyć się z czymś strasznym, przerażającym. Sama tradycja łączy wiele pokoleń i najczęściej towarzyszą jej lokalne wypieki, dużo ouzo, specjalne piosenki i oczywiście tańce. Późnym wieczorem przerażające stroje są palone. Domy są otwarte i mieszkańcy chętnie witają korowód kamouzeles, by poczęstować ich domowymi specjałami i zyskać sobie ich przychylność – dzięki temu strach miał się trzymać z daleka.


Ligeri

Inny – również zapomniany zwyczaj – mówi o miseczce/brytfannie, który nazywa się „ligeri”, „ligeraki” lub „vatseli”. Młode kobiety mogły znaleźć dzięki temu swoją miłość. Należało ubrać pierścionek na palec prawej dłoni i stukać nim rytmicznie w trzymane w drugiej ręce, położone na sofie lub podłodze ligeri wypowiadając wierszyk (w wolnym tłumaczeniu z języka greckiego):

„Uderzaj w ligeraki swoim pierścionkiem, a wkrótce się spotkasz z twym przyszłym małżonkiem”.

Karnawał to czas świetnej zabawy i jak widać wielu wróżb, które mają zwiastować pomyślne dni! Ostatnia Niedziela karnawału rozpoczyna wielkie przygotowania do najważniejszych świąt, czyli Wielkanocy.

Chcielibyście kiedyś uczestniczyć w greckim karnawale?

Poznaj Magic Tours!
Więcej informacji: www.magictours.pl

Tsoureki, grecki chlebek wielkanocny.

Tsoureki, czyli tradycyjny grecki chlebek wielkanocny.

Tsoureki, grecki chlebek wielkanocny.

Wielkanoc w Grecji to długo wyczekiwane święta, na które czekają wszyscy! Tak jak w Polsce cały rok czekamy na Boże Narodzenie, tak Grecy wyczekują Paschy, czyli święta Wielkiej Nocy. Na ten specjalny czas przygotowywane są wielkanocne przysmaki. Jednym z nich jest tsoureki, czyli delikatny chlebek, wypiekany na tę okazję.

Nie ma świąt bez tsoureki!

W każdym greckim domu na Wielkanoc można poczuć zapach słodkiego, tradycyjnego chleba tsoureki (τσουρέκι). Dla wielu Greków Wielkanoc bez tego przysmaku byłaby niczym Wigilia bez karpia dla niejednego Polaka. Tsoureki wypieka się zwykle w Wielki Czwartek i zjada po nocnej liturgii zmartwychwstania i w Niedzielę Wielkanocną.

Tsoureki tworzą trzy, symbolizujące Trójcę Świętą, warkocze z puszystego ciasta drożdżowego. Miękka, zarumieniona skórka skrywa bogaty smak i wyrazisty aromat, który tsoureki zawdzięcza przede wszystkim dwóm niezwykłym składnikom jakimi, jakimi są mastiha oraz mahlep.

Mastiha (μαστίχα) to aromatyczna żywica z drzewa mastyksowego, nazywanego też pistacją kleistą. Niezwykłe właściwości mastihy znali już starożytni Grecy, a współcześnie jej charakterystyczne właściwości wykorzystywane są w produkcji greckich likierów, lodów, deserów, ciast, olejków, kadzideł czy nawet gum do żucia. Grecy mastihę nazywają Łzami Chios, gdyż to właśnie ta egejska wyspa jest głównym miejscem pochodzenia żywicy z drzew mastyksowych.

Mahlep (μαχλέπι) to natomiast suszone i mielone nasiona wiśni wonnej, która rośnie w rejonie morza Śródziemnego. Mahlep ma słodkawy posmak, nieco zbliżony do gorzkich migdałów i wiśni. Znany jest nie tylko w Grecji, ale przede wszystkim w wieku krajach Bliskiego Wschodu (m.in. Iran, Turcja, Syria), gdzie kiedyś, nim powszechnie zaczęto wykorzystywać go jako popularną przyprawę do wypieków, służył także do produkcji perfum. Zarówno mastihę, jak i mahleb, można kupić także w Polsce, w wielu sklepach z przyprawami wschodnimi.

W odróżnieniu od wielu innych greckich przepisów na Wielkanoc –  na przykład tych na pieczoną jagnięcinę czy tradycyjną zupę z jagnięcych podrobów (magiritsa/μαγειρίτσα) – przygotowanie tsoureki jest stosunkowo proste i szybkie.

Przepis na chlebek

W ostatnich latach greckie gospodynie są coraz bardziej kreatywne i dziś w Grecji natrafić można na tsoureki nadziewane lub przyozdabiane różnymi polewami. My jednak, na dobry początek i chcąc zachęcić Was do spróbowania swoich sił w greckiej kuchni, zdecydowaliśmy się podać klasyczny i sprawdzony przez nas przepis na ten niebywały przysmak.

Składniki (na dwa bochenki)

  • 1 kilogram mąki
  • ½ szklanki wody
  • 50 gram świeżych drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 250 gram stopionego masła
  • 1 łyżeczka zmielonej mastihy
  • 1 łyżeczka mahlepi
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • Skórka z 1 małej pomarańczy
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka soli

Polewa

  • 1 żółtko
  • Zmielone migdały lub sezam

Przygotowanie

W dużej misce wymieszaj mąkę (ok. 150 gram), wodę oraz drożdże. Ugnieć ciasto rękami, po czym odłóż je na ok. 15 minut.

W międzyczasie wymieszaj w garnku mleko, masło (ok. 125 gram), zmieloną mastihę, mahlep, cukier, cukier waniliowy oraz skórkę pomarańczową. Podgrzewaj wszystko na małym ogniu oraz mieszaj aż do rozpuszczenia masła i połączenia wszystkich składników. Po podgrzaniu (nie zagotowaniu!) odstaw garnek do ostygnięcia na 10-15 minut, a następnie dodaj jajka oraz sól i dobrze wymieszaj.

Przy pomocy miksera połącz drożdże wraz ze składnikami z garnka. Podczas miksowania stopniowo dodawaj też przesianą mąkę, a potem pozostałą część masła. Jeśli nie korzystasz z miksera, ugniataj wszystko przez około 15 minut.

Uzyskane ciasto powinno być zbite, gładkie i lśniące, nie przylegać do miski ani rąk. Odłóż je do miski, przykryj ręcznikiem kuchennym i pozostaw na 1,5-2 godziny aż urośnie.

Gdy po upływie czasu ciasto zwiększy swoją objętość raz jeszcze ugnieć je rękami i podziel na 2 części, a każdą z nich dodatkowo na 3 kolejne kawałki równej wielkości.

Weź pierwszą część ciasta i uformuj każdy z 3 kawałków pasy długie na ok. 50 cm i szerokie na ok. 5 cm. Umieść je na papierze do pieczenia, połącz na końcu, a następnie zapleć w jeden warkocz. Taki sam warkocz uformuj z drugiej części ciasta.

Połóż dwa warkocze na oddzielnych blachach, przykryj ręcznikiem i pozostaw do wyrośnięcia na ok. 1,5-2 godziny.

Rozgrzej piekarnik do temperatury 180-200°C, a następnie włóż do niego tsoureki, wcześniej posmarowane żółtkiem oraz posypane sezamem lub migdałami. Piecz chleb przez ok. 25-30 minut, aż uzyska zarumienioną, złocistą barwę. Gdy tsoureki całkowicie ostygnie możesz udekorować je dodatkowo wielkanocnymi jajami pomalowanymi na czerwono.

Smacznego, καλή όρεξη!


Bouzoukia, czyli prawdziwy grecki wieczór.

Bouzoukia, czyli prawdziwy grecki wieczór!

Czy Grecy lubią się bawić? Ależ oczywiście, kto nie lubi? Jednak Grecy możliwość beztroskiej zabawy przenieśli na inny, często niedościgniony, poziom.

Z muzyką w Grecji jest jak z gastronomią! Jest bardzo zróżnicowana, więc potrzeba stworzenia „muzycznej mapy”, aby świadomie się po niej poruszać, wydaję się być koniecznością.

Pułapka stereotypów

Niestety, jako turyści podświadomie podążamy za własnym wyobrażeniem o Grecji. Każdy odwiedzający ten kraj, zapytawszy czy pragnie kontaktu z żywą kulturą i lokalnością odpowie: Tak! Jednak często sami wpadamy w pułapkę własnego wyobrażenia, nie tylko o Grecji. Turyści szerokim łukiem omijają nowoczesne greckie kawiarnie bądź restauracje, nie pasujące do często fałszywie wykreowanego wzorca. Podobnie jest i z muzyką. Miejsce gdzie faktycznie miejscowi spędzają beztrosko czas należy szukać z przewodnikiem!

Zastanawiam się czego turyści z Polski spodziewają się od Grecji. Otóż moje wnioski z wieloletnich doświadczeń są następujące: od Hellady oczekuje się prostoty, szczerości, bliskiej wręcz rodzinnej relacji i atmosfery. Niekoniecznie dobrze czujemy się w greckich, nowoczesnych wnętrzach a sami Grecy są często ofiarami stworzonego przez nich samych, biało-niebieskiego wizerunku. Czyż nie podobnie nijako ofiarami stereotypowego podejścia są polskie góry, gdzie nierzadko oczekujemy, aby Górale obsługiwali nas w tradycyjnych strojach, grając jeszcze przy tym na dudach?

A czy my powinniśmy pokazywać grecką codzienność bardziej nowoczesną, bogatą, wielkomiejską? Z pewnością powinniśmy o niej mówić i chwalić się nią, gdyż są powody do dumy!

Prawdziwy grecki wieczór, opa!

Zacznijmy może od tradycyjnych greckich wieczorów, które organizowane są powszechnie dla turystów. Czy faktycznie poza tańczącymi i ubranymi w greckie stroje głównymi bohaterami wieczoru widzieliście tam „lokalsów”?

Oczywiście, że te tańce oraz muzyka faktycznie należy nazywać „tradycyjnymi”, lecz miejscowi, aby wspólnie bawić się w ten sposób, potrzebują okazji, a takimi są wiejskie wesela bądź święta wiosek (podobne do naszych odpustów), zwanymi panigiri. Panigiri często połączone są z wcześniejszą mszą w miejscowym kościele, związanym ze świętującym patronem wsi. Mieszkańcy spotykają się i przy rytmach tradycyjnej muzyki przygotowują grilla, piją wino, tańczą i bawią się do późnych godzin!

Atrakcje podczas typowwego greckiego wieczoru. fot. kerveli.gr
Pokaz greckich tańców i lokalnych strojów to część greckiego wieczoru w tawernach i hotelach. Fot. digitalgreece.com

Inaczej jest w środowisku miejskim lub w dużych aglomeracjach. Tam głównie młodzież, pomimo wychowania w tradycyjnym duchu, przesiaduje w wine-barach i nowoczesnych kawiarniach, gdzie króluje popowa muzyka grecka jak również europejska i raczej się nie tańczy. Co ciekawe, grecka młodzież do stworzenia dobrej atmosfery nie potrzebuje dużo alkoholu – często wystarczy głośna muzyka i ulubione towarzystwo. Starsza młodzież po późnej kolacji przemieszcza się na tzw. bouzukia.

Bouzoukia, muzyczna kwintesencja nowoczesnej Grecji.

Rzeczona bouzouki (lub buzuki) to trzystrunowa, tradycyjna gitara o bardzo charakterystycznym dźwięku, której brzmienie często ginie w morzu innych instrumentów. Wieczór i całe wydarzenie muzyczne, potocznie nazywane bouzoukia, odbywa się najczęściej w sali koncertowej. To swoisty teatr muzyczny ze sceną, na której występują najpopularniejsi przedstawiciele greckiej sceny muzycznej. W sezonie jesienno-zimowym największe greckie gwiazdy występują w Atenach i Salonikach, a latem koncertują na wyspach.

Bouzuki to również miejsce gdzie Grecy chcą zaznaczyć swój status społeczny i zwyczajnie się „pokazać”. Tak! Oni też mają profile na Facebooku i Instagramie i bardzo często z niego korzystają! 😉 Obowiązujący strój jest połączeniem najlepszych „weselnych” kiecek u Pań i bardziej casualowych u Panów.

Jeżeli chodzi o warstwę muzyczną to tutaj czeka na nas niesamowita niespodzianka. Gdy ktoś obdarzony jest wrażliwością muzyczną niezależnie od tego,  czy zna język grecki czy nie, powinien docenić wartość orkiestry, która zwykle towarzyszy artystom na scenie. W ateńskim teatrze muzycznym Yton, gdzie w weekendy występuje Nikos Vertis, zespół towarzyszący składa się z ponad dwudziestu muzyków! W orkiestrze występują tradycyjnie: gitary, perkusja, skrzypce, fortepian ale również flety, saksofon, kontrabas czy nawet harfa!

Zaskoczeniem dla niektórych zapewne będzie godzina rozpoczęcia koncertu. Nierzadko od północy będziemy zabawiani przez supporty, a główny artysta pokaże się około 3 nad ranem!

Instrument bouzouki

Grecka rozrzutność?

Od wjazdu na parking zaczyna się selekcja. Najdroższe samochody parkowane są przez obsługę blisko wejścia do teatru muzycznego. Nie raz ma się wrażenie, że to nie koncert, ale zlot miłośników motoryzacji! W środku czekają piękne kobiety, aby wskazać nam stolik, który wcześniej rezerwowaliśmy. Im bliżej sceny tym droższa butelka alkoholu, która stanowi o naszej rezerwacji. W zależności od artysty, który występuje danego wieczoru, ceny wahają się od 100 do nawet 500 euro za butelkę (butelka szacowana jest na cztery osoby)!

Nie spotkałem jeszcze podobnego miejsca, gdzie powiedzenie o rozrzucaniu pieniędzy nabrałoby takiego wymiaru. Czy zamaszyste rzucanie papierowymi tacami wypełnionymi kwiatami goździków nie jest zaspokojeniem potrzeby pokazania statusu społeczno-finansowego? A może po prostu efektem euforycznego uniesienia spowodowanym połączeniem stanem umysłu i greckiej emocjonalności? Cena tacy wypełnionej kwiatami to ok. 15 euro, lecz nierzadko zamawia się od razu… dziesięć! Jeżeli dostaniecie kwiatem w głowę, to znak wyrazu szacunku albo może stanowić o romantycznym początku znajomości!

Tacki z kwiatami rzucane są w stronę artysty na znak szacunku i dobrej zabawy. Fot. Fantasia Live Facebook

Do białego rana!

Jeśli chcemy być aktywnymi świadkami prawdziwego „greckiego wieczoru”, gdzie w niemal na 100 procent nie spotkamy turystów ani tym bardziej podróżników, wyjdziemy z lokalu ok. 7 nad ranem…

Często wtedy zastanawiam się nad fenomenem greckiej duszy… To co najlepsze ukryli jednak dla siebie w czeluściach nocy, gdzie wstęp do Tartaru mają tylko wtajemniczeni! 

Kali apolavsi! Udanej zabawy!

Natasa Theodoridou, fot. Fantasia Live Facebook
Koncert Fot. Fantasia Live Facebook

Sprawdź ofertę wycieczek!
Więcej informacji: 
www.magictours.pl

Share on facebook
Facebook
Share on pinterest
Pinterest
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp

Magic Tours

Zakynthos Last Minute – poradnik

Zakynthos – last minute! Poradnik

Szukasz sposobu na Zakynthos last minute? Spóźniłeś się na promocje First Minute, a może wolałeś po prostu poczekać nieco dłużej z planowaniem wczasów i wakacji w Grecji? To jeszcze nic straconego! Super oferty last minute na Zakynthos (Zakintos) można znaleźć nawet na dzień przed wylotem!

Last minute – co to tak naprawdę jest?

Mogłoby się wydawać, że termin ten zalewa nas zewsząd. Wystarczy chwila spędzona w internecie i lektura na temat Grecji lub Zakynthos (Zakintos), by po chwili zalały nas hasła typu: wakacje last minute, last minute Zakynthos (Zakintos), Zakynthos Grecja last minute, etc. Można by tak wymieniać w nieskończoność. Zatem o co tak naprawdę chodzi?

Najprościej rzecz ujmując last minute można zdefiniować jako typ oferty wakacji, wczasów czy wycieczek w częściowo lub znacznie obniżonej cenie ze względu na niedługi czas pozostały do realizacji danej imprezy. Coraz więcej biur podróży, także tych oferujących wakacje na Zakynthos i w Grecji, na stałe wpisuje promocje last minute w harmonogram swojej sprzedaży. Bardzo popularne wśród turystów stało się bowiem poszukiwanie tego typu zniżek.

W ofercie last minute na Zakynthos można złapać czasami naprawdę okazyjne oferty pozwalające wypocząć w świetnym hotelu, w dobrej lokalizacji, blisko plaży i innych atrakcji za naprawdę niewielkie pieniądze. Oczywiście nie zawsze tak jest i czasem oferta promowana hasłami, takimi jak: „Zakynthos last minute” poza samą nazwą niewiele ma wspólnego z prawdziwą zniżką czy promocją. Zachęcamy do dalszej lektury, by dowiedzieć się, czym kierować się przy poszukiwaniu ofert na wakacje last minute w Grecji.

Wczasy last minute – kiedy najlepiej rezerwować?

Kiedy najlepiej rezerwować wakacje last minute? Pierwsze oferty last minute w Grecji i na Zakynthos (Zakintos) w biurach podróży pojawiają się już zimą, tuż po zakończeniu pierwszych etapów promocji First Minute, ale dobre okazje typu „super last minute na Zakynthos” można znaleźć także na kilka dni przed samym wylotem. Takie tanie oferty znajdziemy praktycznie u każdego z większych touroperatorów działających na polskim rynku turystycznym. Biura takie jak Itaka, Rainbow, Tui, Grecos czy Coral Travel mają naprawdę sporo takich ofert.

Czy o prawdziwym last minute możemy mówić zatem już na kilka miesięcy, kilka tygodni, czy raczej tylko na kilka dni przed wakacjami?

Ogólna reguła jest taka, że im bliżej dnia wylotu, tym tańsza powinna być oferta wczasów w Grecji i na Zakynthos. Zatem zazwyczaj warto wykazać się cierpliwością, ponieważ największy spadek cen na wczasy, wakacje czy wycieczki na Zakynthos (Zakintos) obserwowany jest zwykle około 10 tygodni przed wylotem. Prawdziwie spragnieni wakacji w Grecji, ale zarazem bardzo wytrwali w poszukiwaniach i ci, którzy po prostu zaczekają nieco dłużej, mogą być jednak wynagrodzeni naprawdę świetną ofertą wakacji last minute. Biura podróży potrafią bowiem zaskakiwać i proponować wakacje na Zakynthos (Zakintos) last minute, all inclusive  za niewiarygodnie niskie pieniądze nawet na miesiąc lub tydzień przed wyjazdem. Naturalnie, takie wyczekiwanie na najlepszą super okazję może się okazać ryzykowne, bo, czekając zbyt długo można skończyć bez wakacji, Grecję, Zakynthos (Zakintos), Rodos, Korfu, Kretę czy Itakę, oglądając jedynie na ekranie komputera. Bez ryzyka nie ma jednak zabawy!

banana Beach
Wyspa-slubow-agata-lehmann

Czy ryzyko zawsze popłaca?

Generalnie czekanie na oferty na wakacje typu last minute i all inclusive się opłaca, jednak są pewne wyjątkowe sytuacje, które należy wziąć pod uwagę.

  • Samemu, we dwoje czy z rodziną?

Single czy osoby podróżujące we dwoje mogą być zwykle znacznie bardziej elastyczne we wstrzymywaniu się z rezerwacją wakacji na Zakynthos (Zakintos). Jest duża szansa, że załapią się na kilka ostatnich miejsc w samolocie czy ostatni wolny pokój w hotelu all inclusive.

Większe wyzwanie czeka jednak na osoby podróżujące w większym gronie, z rodziną czy paczką znajomych. W ich przypadku warto rozważyć rezerwację i wybór oferty last minute przynajmniej na kilka tygodni przed wczasami w Grecji. Najlepsze okazje last minute na Zakynthos (Zakintos), z tanimi przelotami i pakietem all inclusive, bardzo często dotyczą bowiem naprawdę ostatnich wolnych miejsc i może okazać się, że nie wszyscy będą mogli skorzystać z promocyjnej ceny.

  • Zakynthos – last minute w maju, czerwcu, lipcu, sierpniu, a może wrześniu?

Wypatrując najlepszych ofert last minute trzeba wziąć również pod uwagę miesiąc, w którym chcemy wypoczywać. Zrozumiałe jest, że w szczytach sezonu turystycznego na Zakynthos (Zakintos), który przypada zazwyczaj na drugą połowę czerwca, lipiec, sierpień, a nawet wrzesień, liczba dostępnych okazji na wakacje, wczasy czy wycieczki last minute będzie znacznie mniejsza niż na przykład w kwietniu, maju czy październiku. Mniej turystów na wyspie oznacza bowiem też większą rywalizację organizatorów podróży, również tych dominujących na polskim rynku (np. Itaka, Grecos, Rainbow, Tui, Coral Travel).

  • Nieelastyczne terminy

Największe szanse na znalezienie tanich lotów na Zakynthos (Zakintos) i okazji na wakacje, wczasy, wycieczki także w pakiecie all inclusive mają zdecydowanie te osoby, które  nie muszą trzymać się konkretnych dat i terminów. Elastyczność to podstawa w poszukiwaniu ofert last minute, jeśli obierasz takie kierunki jak Grecja czy Zakynthos (Zakintos) . Podobnie jest w przypadku poszukiwania biletów na tanie loty. Usługi turystyczne, hotele, linie lotnicze, często organizują promocje na  wakacje i loty w środku tygodnia lub o wczesnych lub późnych godzinach boardingu. Warto skorzystać z wyszukiwarek, takich jak Skyscanner, które pomagają znaleźć tanie loty zarówno w wybrane dni, jak i znaleźć najlepsze oferty w widoku miesięcznym.

  • Wylot z Warszawy, Wrocławia, Karkowa, Poznania, Gdańska, Bydgoszczy czy z Katowic?

Nie od dzisiaj wiadomo też, że na cenę wakacji w Grecji znaczny wpływ ma też miejsce wylotu.
Często najlepsze promocje na wakacje, wczasy, wycieczki last minute i all inclusive na Zakynthos (Zakintos) są tańsze w przypadku wylotu, np. z Katowic czy Warszawy, al droższe i rzadsze dla wylotów z na przykład z Gdańska, Bydgoszczy czy Poznania. Warto jednak zaznaczyć, że ta kwestia zmienia się z roku na rok.

Wytrwałość i porównywanie ofert

Nie zawsze pierwsza znaleziona oferta na tanie wakacje last minute i all inclusive jest najlepsza. Warto sprawdzić kilka witryn oferujących wczasy i wycieczki oraz porównać znajdujące się na nich ceny. Z drugiej strony nie ma sensu też prowadzenie poszukiwań bez końca. Mowa tu bowiem o okazjach, chętnych na wczasy na Zakynthos (Zakintos) lub innym zakątku Grecji jest przecież wiele. Jeśli uda Ci się więc znaleźć super ofertę last minute, która odpowiada Twoim potrzebom – nie czekaj i rezerwuj od razu, tak byśmy już niebawem mogli zobaczyć się na Zakynthos (Zakintos).

Biura podróży, biuletyny i strony internetowe

Najlepsze promocje na wakacje, wczasy, wycieczki last minute i all inclusive na Zakynthos można znaleźć w wielu miejscach. Warto dzwonić więc do biur podróży oferujących wakacje w Grecji, takich jak na przykład Itaka, Tui, Grecos, Rainbow czy Coral Travel, by na bieżąco sprawdzać dostępne oferty. Pracownicy i agenci touroperatorów zwykle mają wiedzę na temat aktualnych zniżek i promocji.

Przydatne jest także śledzenie kanałów różnych biur podróży w mediach społecznościowych, a także zapisanie się do ich newsletterów. To często daje dostęp do dodatkowych rabatów przy rezerwacji.

Wiele stron internetowych, jak travelplanet czy wakacje.pl, pozwala też na śledzenie i porównywanie ofert kilku organizatorów turystycznych równocześnie.

Jak szukać ofert last minute na Zakynthos i w Grecji w Internecie?

Czasem nie trzeba zaglądać na specjalistyczne strony, a wystarczy jedynie otworzyć okno wyszukiwarki i wpisać właściwe hasła, które pomogą znaleźć najlepszą ofertę. Na poszczególnych stronach znajdziemy też na pewno wszystkie potrzebne informacje, by sprawnie i szybko założyć rezerwację.

Co zatem wpisać w oknie wyszukiwarki, by znaleźć oferty na wakacje, wczasy, wycieczki last minute i all inclusive na Zakynthos? Na przykład: Zakynthos wakacje last minute, Zakintos last minute Itaka, all inclusive Zakynthos.

Zrozumienie i ostrożność

Pamiętajmy, że mimo uporu w poszukiwaniach, cuda rzadko się zdarzają i bardzo okazyjne oferty last minute na Zakynthos (Zakintos) i w Grecji nie zdarzają się aż tak często. Oczywiście jest to możliwe, ale warto pamiętać też, że sprzedaż oferty ze stratą dla touroperatora raczej nie jest możliwa. Nie zawsze znajdziemy więc propozycję tygodniowych wakacji na Zakynthos w pięciogwiazdkowym hotelu z aquaparkiem i SPA w pakiecie all inclusive, z wylotem z naszego ulubionego lotniska i to w świetnej cenie 1500 złotych za osobę. To raczej mało prawdopodobne, choć niewykluczone. Przy wyborze wakacji last minute na Zakynthos (Zakintos) warto zostawić margines i dopasować się do zmiennych warunków. Na przykład wybrać lepszy hotel kosztem innego miasta wylotu.

Nade wszystko zawsze należy zachować ostrożność. Jeśli wydaje się, że oferta i podpisywana wcześniej umowa wydaje się być spełnieniem naszych marzeń, koniecznie sprawdźmy wszelkie szczegóły, takie jak odległości hotelu od lotniska, odległości od plaży i najważniejszych atrakcji, ewentualne opłaty dodatkowe, koszty bagażu wliczone w cenę, etc. Bardzo możliwe, że wszystko będzie się zgadzać, jednak nie zaszkodzi sprawdzić dwa razy, bo to w końcu nasze wymarzone, greckie wakacje.

Last Minute w Magic Tours

Choć sami nie jesteśmy touroperatorem, lecz biurem organizującym wycieczki fakultatywne, w Magic Tours również prowadzimy różnego rodzaju promocje – zarówno First Minute, Last Minute,  jak i wiele innych. W ten sposób nasze wycieczki, przy różnych okazjach, można zarezerwować znacznie taniej niż zwykle. O aktualnych promocjach na Zakynthos (Zakintos), Korfu, Kos, Kefalonii i w Atenach informujemy na naszych stronach internetowych.

Poznaj Magic Tours!
Więcej informacji: www.magictours.pl

Pamiątki z Zakynthos, czyli pomysły na prezenty z wakacji!

Pamiątki z Zakynthos, czyli pomysły na prezenty z wakacji!

Lubicie przywieźć ze sobą pamiątkę z wakacji, która będzie Wam przypominać o wyjątkowych chwilach spędzonych podczas greckich wakacji? Sami często kupujemy mały gadżet z nowego miejsca, który niczym talizman zachowuje wspomnienia o magicznej przygodzie! 

Planujecie wakacje na Zakynthos i chcecie przywieźć fajne i oryginalne pamiątki z wyspy? Przedstawiamy Wam kilka pomysłów na prezenty, które może spodobać się Wam oraz Waszym znajomym i rodzinie!

W tym artykule znajdziesz:

  • kilka smacznych pomysłów na prezent
  • rzeczy, które koniecznie musisz spróbować i kupić podczas wakacji na Zante
  • mniej znane i oryginalne pamiątki

Sklepiki turystyczne

Pierwsze miejsce, do którego odruchowo wybierzemy się na pamiątkowe zakupy, będą typowe sklepy turystyczne. Nie każdy jest ich fanem, ale to zazwyczaj najprostszy sposób na szybkie zakupy prezentowe. Co w nich znajdziemy?

Oczywiście magnesów na lodówkę, breloczków, zakładek do książek, kolorowych toreb na wyspie nie brakuje! Znajdziecie ich mnóstwo na każdym kroku. Ulubionym gadżetem jest pluszowy żółwik (symbol wyspy), który zwłaszcza przez dzieci jest chętnie wybierany spośród kolorowych przedmiotów! Pluszak-poduszka lub breloczek z maskotką, to prezent idealny dla najmłodszych podróżników.

Niektóre sklepy na Zakynthos oferują ręcznie robione, wyjątkowe i oryginalne ceramiczne wzory, które będą gratką dla kolekcjonerów wakacyjnych pamiątek. Ręcznie malowane kubki, talerzyki czy miseczki nadają się do użytku codziennego, będzie to więc praktyczny prezent dla kogoś, kto lubi śródziemnomorski wystrój wnętrza!

Miód pomarańczowy

Każdy kto miał okazję odwiedzić Grecję mógł spróbować wielu smacznych miodów, między innymi tymiankowy, wielokwiatowy, lawendowy itp. Absolutnym hitem na wyspie Zakynthos jest miód o smaku pomarańczowym, w którym zakocha się każdy miłośnik tego płynnego słodkiego złota.

Wbrew pozorom, w Grecji jak i na wsypie Zakynthos, produkuje się bardzo dużo miodów. Podczas wycieczek po wyspie można zauważyć przy drodze ule, z których greccy rolnicy zbierają miód i sprzedają w lokalnych sklepikach lub na bazarze. Popularnym i najbardziej dostępnym jest miód tymiankowy, gdyż tymianek to roślina, która rośnie niemalże wszędzie.

Ulubionym miodem jednak jest wspomniany wcześniej miód o smaku pomarańczowym, którego największym producentem w całej Grecji jest region Argolidy (Peloponez). To tam występuje najwięcej drzewek pomarańczowych, z kwiatów których, dzielne pszczółki zbierają drogocenny pyłek potrzebny do produkcji miodów. Na Zakynthos produkcja występuje w mniejszej skali, ale miód pomarańczowy jest dostępny u dobrych i sprawdzonych dostawców i producentów. Dobry miód pomarańczowy można rozpoznać po specyficznym kolorze (nie zawsze jest on przejrzysty i klarowny), często znajdziecie go w pół-skrystalizowanej formie, a jego kolor przypomina ciepły pomarańcz w delikatnym brązowym odcieniu. Miód pomarańczowy można dostać zazwyczaj w małych słoiczkach, rzadko kiedy dostaniecie go w dużych opakowaniach, dlatego warto zrobić większy zapas miodu pomarańczowego, który w zimowe wieczory w Polsce, będzie osładzał chwile i przywoływał słoneczne wspomnienia!

Grecka oliwa z oliwek

Grecja to kraina miodem i oliwą płynąca. O oliwie greckiej można pisać książki, powieści i wiersze! Nie będziemy poruszać i rozwikływać zagadki, która oliwa jest najlepsza: włoska, hiszpańska, grecka czy inna! Wiadomo, że to kwestia gustu i smaku, a co za tym idzie klimatu, produkcji i tradycji.

Na Zakynthos oliwy produkuje się mnóstwo! Dobry sezon, czyli taki podczas którego pogoda i warunki klimatyczne dopisują, przynosi nawet kilka ton oliwy podczas jednego zbioru! Kto produkuje oliwę? Prawie każdy mieszkaniec Zante, który ma chociaż mały skrawek ziemi a na nim kilka-kilkanaście drzewek oliwnych. Zbiory oliwek rozpoczynają się zazwyczaj w listopadzie i czasami trwają do stycznia/lutego. W zależności od momentu zbioru oraz rodzaju oliwek, produkowane są zarówno oliwki przeznaczone do jedzenia jak i do stworzenia tego magicznego płynu, czyli oliwy! 

Na Zakintos znajdziecie także oliwy smakowe (taką oliwę możecie przyrządzić też samemu w domu) z dodatkiem lokalnych ziół i przypraw. Często można spotkać oliwę z dodatkiem oregano i/lub tymianku (z gałązką krzewu w butelce) lub oliwy smakowe z dodatkiem czosnku, papryki lub pomarańczy albo cytryny. Jeśli lubicie smakować i szukacie nowych wyjątkowych smaków, warto popróbować! Polecamy jednak tradycyjną oliwę, z której Grecja słynie! Warto poszukać oliwy extra virgin, tłoczonej na zimno, o jak najniższym poziomie kwasowości – to gwarancja zdrowia i jakości.

Jak rozpoznać dobrą oliwę? Najważniejszy jest smak i kolor. Oliwa powinna być gorzka i zostawiać specyficzny posmak na języku, a gdy oliwa jest świeża (tuż po zbiorach) dodatkowo przyjemnie „piecze” w gardle. Ważny jest także kolor oliwy! Oliwa z oliwek nie może być zbyt przezroczysta, a jej zielony kolor powinien być wyrazisty, intensywny i gęsty. 

Napój bogów, czyli zakyntyjskie wino

Butelka dobrego wina ucieszy każdego, koniecznie trzeba przywieźć do domu zapas tej greckiej ambrozji! Tutaj również pominiemy spór dotyczący kwestii, kto produkuje najlepsze wina na świecie – zostawiamy to waszym i naszym kubkom smakowym! Idąc za greckimi tradycjami i wierzeniami: co jest najważniejsze w spożywaniu wina? Towarzystwo!

Na Zante znajdziemy popularną w tym regionie odmianę wina VERDEA. Verdea jest popularna na wyspach jońskich, podróżując więc po Kefalonii czy Korfu, również znajdziecie verdeę na półkach sklepowych. Verdea zakintyjska ma wyjątkowy i specyficzny smak. Nie każdemu przypadnie ona do gustu, ale na pewno będzie wspaniałym pomysłem na prezent!

Verdea to wino białe wytrawne, a nazwa nie pochodzi od szczepu winogron ale od jego rodzaju. Verdea przechowywana jest w dębowych beczkach, a z jej smaku można wydobyć owocowe nuty z lekko pikantnym posmakiem.

Fot. @cloud.ekert
Fot. @cloud.ekert

Włoski akcent, czyli mandolato i mandoles

Dla miłośników słodyczy mamy mandolato i mandoles! To typowy zakyntyjski przysmak z włoskim akcentem. Sama nazwa pochodzi od włoskiego słowa „mandorli”, czyli migdał.

Mandolato to rodzaj słodkiego nugatu, który wytwarza się z migdałów i zazwyczaj ma w sobie całe orzechy. Mandolato jest bardzo słodkie i często twarde, trzeba więc uważać na zęby 😊 Ta słodka i twarda masa to typowy, lokalny wyrób, który zakupicie w małych sklepikach (także tych turystycznach), w większych supermarketach oraz w piekarniach. Często są pakowane w małych porcjach, idealne do skosztowania.

Ulubioną przekąską którą można przywieźć z Zante są także mandoles, czyli migdały w słodkiej miodowej polewie i posypce sezamowej.  

Mandolato, rodzaj nugatu z orzechami

Czarne złoto Zakynthos, czyli rodzynki!

Rodzynki to przysmak zarówno dorosłych jak i dzieci! Te zakyntyjskie mają charakterystyczny ciemnofioletowy kolor i są bardzo malutkie.

Ciekawostką jest, że uprawa rodzynek na Zakinthos rozpoczęła się już na początku XVI wieku! Rodzynki tak posmakowały mieszkańcom (i nie tylko), że zaczęto je produkować na szeroką skalę. Na wyjątkowy smak rodzynek mają wpływ uwarunkowania geograficzne i gleba, na której rosną winorośla, z których zbiera się winogrona pod produkcję rodzynek. Do produkcji rodzynek uprawia się specjalny rodzaj bezpestkowych winogron, zwanych „koryntkami”. Są one mniejsze i ciemniejsze niż powszechnie znane rodzynki typu „sułtanki”. Zakyntyjskie rodzynki posiadają unijny status produktu lokalnego (jak jak na przykład ser feta lub halloumi) i wytwarzane są zawsze w tradycyjny sposób, czyli latem są zbierane, układane na specjalnych matach i suszone w greckim słońcu.

Warto wybrać rodzynki z upraw ekologicznych lub bezpośrednio od rolników, którzy sprzedają swoje zapasy. Te rodzynki są naturalnie słodkie i bez dodatku (niepotrzebnego) cukru! Takie opakowanie około 200 gramowe to koszt ok. 2-3 euro.

Ladotiri - lokalny ser

Nie tylko feta czy graviera zasiada na serowym tronie. Zakynthos może pochwalić się wyjątkowym serem, który znajdziecie tylko na wyspie! Nazwa ladotiri, to połączenie dwóch słów: λάδι/ladi/, czyli olej, oliwa i τυρί /tiri/, czyli ser. Nazwa nie przypadkowa, gdyż jest bardzo ściśle związana z produkcją sera. Ladotiri to ser feta dojrzewający w oliwie, dzięki temu ma ostatecznie lekko pikantny posmak. Ser podawany jest jako przystawka w tawernie, można więc spróbować przed posiłkiem jego wyjątkowego smaku. To prawdziwa gratka na koneSERÓW, którą możecie również kupić w dobrym greckim sklepie z nabiałem lub supermarkecie – wtedy taki ser jest próżniowo pakowany, łatwo można spakować go do walizki i obdarować smakosza greckich (i nie tylko) serów 😊

Oregano i tymianek

To dwie przyprawy, które są wszystkim dobrze znane, ale odkryjecie ich smak i zapach na nowo, jeśli spróbujecie ich dziko rosnących (jadalnych oczywiście). Świeżo zerwane oregano i tymianek mają aromatyczny, intensywny smak, a samodzielnie ususzone zachowują swoje walory smakowe i zapachowe a bardzo długo. Ususzone ziółka można znaleźć także u lokalnych sprzedawców, którzy ręcznie zbierają i przygotowują ziołowe mieszanki. Ten niedrogi prezent ucieszy każdego, a zapach przywoła grecką atmosferę w polskiej kuchni.

Perfumy Grecją pachnące

Na koniec, dosyć mało znany produkt i miejsce na wyspie. Kto by się spodziewał, że na Zakynthos istnieje perfumeria? I to z całkiem długą już historią? Perfumeria Razi Aroma na Zakynthos powstała w latach 60. XX wieku i produkuje wyjątkowe zapachy oparte na naturalnych składnikach i zapachach. W ciepłe, letnie wieczory, wyspa pachnie morzem, opaloną słońcem skórą i oczywiście lokalnymi kwiatami. Jednym z popularniejszych zapachów są intensywne perfumy jaśminowe, które przypominają wakacyjne chwile nad morzem jońskim. W ofercie perfumerii znajdziemy kilka zapachów, między innymi: jaśmin z cytrusowo-kwiatowym akcentem (kwiat pomarańczy i brzoskwini), orientalna mieszanka żywicy, cyprysu i sosny, delikatne połączenie bergamotki z mandarynką, oraz bardziej kwiatowa propozycja: połączenie kwiatów gardenii, hiacyntu i jaśminu. Perfumy będą ciekawą pamiątką i prezentem dla kobiet, które lubią intensywne zapachy!

Pracownię perfumerii odwiedzamy podczas wycieczki Kalinichta Zante, gdzie zobaczymy proces tworzenia perfum, składniki, z których tworzy się zapachy i dowiemy się więcej o historii tego miejsca (w nadchodzącym sezonie 2021 odwiedziny w pracowni będą uzależnione od aktualnej sytuacji i obostrzeniami w związku z Covid na wyspie).

Fot. raziaroma.com
Pracownia Razi Aroma. fot. raziaroma.com

Poznaj Magic Tours! 
Więcej informacji: 
www.magictours.pl

Share on facebook
Facebook
Share on pinterest
Pinterest
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp

Magic Tours

Międzynarodowy Dzień Języka Greckiego. Ciekawostki i przydatne słówka do nauki.

Międzynarodowy Dzień Języka Greckiego.
Kilka ciekawostek i przydatnych greckich słówek!

Kalimera! Dzisiaj będzie dużo greckiego, a wiecie dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem! Dzisiaj, 9 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Języka Greckiego! Przygotowałam dla Was kilka ciekawostek z tej okazji! Będziemy wspólnie świętować ucząc siebie i Was greckich słówek i zwrotów, które przydadzą się podczas wakacji w Grecji i nie tylko!

W tym artykule znajdziesz:

  • kilka ciekawostek o języku greckim
  • przydatne zwroty na wakacjach
  • śmieszne i trudne słówka

Język grecki - skarb narodów.

Całkiem niedawno, bo dopiero w 2017 roku, dzień 9 lutego został ustanowiony Międzynarodowym Dniem Języka Greckiego. To ukłon w stronę języka i dziedzictwa kulturowego, które niesie ze sobą ten piękny język. Data nie bez powodu padła na 9 lutego – to w tym dniu do tej poru obchodzone było także święto Greckiego Hymnu Narodowego, którego autorem jest poeta Dionisios Solomos, urodzony na wyspie Zakynthos. Jego „Hymn do wolności”, który powstał w 1823 roku, to prawdziwe arcydzieło – składa się aż z 158 zwrotek! Hymn z tego powodu trafił do Rekordów Księgi Guinessa, która uznaje go za najdłuższy hymn na świecie!

Pomnik i plac Dionizosa Solomosa na Zakynthos

Historia samego języka jest niezwykle ciekawa, a momentami burzliwa. Dla każdego fana języków, filologa czy poligloty, będzie to wspaniała językowa podróż! Dzisiaj przypomnę Wam kilka faktów i ciekawostek o języku greckim, których mogliście nie wiedzieć.

  1. Język grecki to jeden z najstarszych języków świata! Najstarszy dowód, na którym widnieje pierwszy zapis w języku greckim (gliniana tabliczka z tzw. pismem linearnym B). Znalezisko datuje się na okres między 1450-1350 rok p.n.e.
  2. Lingua franca starożytności! Tak jak język łaciński był językiem „międzynarodowym” tak i kiedyś to właśnie grecki był najczęściej używanym językiem, między innymi przez handlarzy.
  3. Alfabet grecki alfabet składa się z 24 liter greckich (nie mylić z cyrylicą).
  4. Greeklish to nowoczesny twór, czyli język grecki pisany łacińskimi literami, zamiast greckimi. Jak to wygląda? Przykładowo zwrot: „Γεια σου! Με λένε Αιμιλία, είμαι από την Πολωνία” zapiszemy „Geia sou, me lene Aimilia, eimai apo thn Polwnia” ( tłum. Cześć! Mam na imię Emilia, jestem z Polski). Każda grecka literka ma swój „łaciński odpowiednik”.
  5. Na końcu zdania pytającego nie znajdziecie pytajnika „?” ale… średnik „;” np. Τι κάνεις;
  6. W języku greckim mamy tylko cztery przypadki (dla porównania w języku polskim mamy ich 7): mianownik, dopełniacz, biernik i wołacz (w starożytnym greckim występowała także odmiana celownika).
  7. Język grecki jest oficjalnym językiem urzędowym nie tylko w Grecji ale także na Cyprze.
  8. Szacuje się, że na świecie ponad 13,5 miliona osób biegle włada językiem greckim.
  9. Język nowogrecki uważany jest za jeden z trudniejszych języków świata do nauki, o czym przekonamy się w drugiej części artykułu!
Słowo "alfabet" pochodzi od pierwszych greckich literek: alfa i beta.

Grecka teoria o tym, że "każde słowo pochodzi z greki". Fakt czy mit?

Żartobliwie, niemalże każdy Grek, świadomy swojego dziedzictwa kulturowego jakie niesie na swoich barkach ze względu na pochodzenie, będzie w stanie przekonać Cię, że język w którym mówisz lub słowo z angielskiego, o które pytasz, wywodzi się z greckiego! Oczywiście wszystko to pół żartem pół serio… ale  czy na pewno? Faktycznie, bardzo dużo słów pochodzi z języka greckiego i czasami nieświadomie używamy ich na co dzień. Oto kilka przykładów polskich słów, które wywodzą się z greckiego i brzmią podobnie!

Przykłady polskich słów greckiego pochodzenia: 

  • telefon (τηλέφωνο: starożytne τήλε /tile/ – daleko, odległość + φωνή /foni/ – głos),
  • polityka (od starożytnego πόλις /polis/ – państwo-miasto),
  • apokalipsa (αποκάλυψη /apokalipsi/ – objawienie, odkrycie, od: καλύπτω /kalypto/ – odkrywać, przedrostek απο- /apo-/ sugeruje czynność odwrotną),
  • muzeum (μουσείον /musijon/: w mitologii: świątynia Muz, patronek sztuki),
  • biblioteka (βιβλιοθήκη /wiwliothiki/: βιβλίο /wiwlijo/ – książka + θήκη /thiki/ – pokrowiec, skrzynka)
  • fotografia (φωτογραφία: od φως /fos/ – światło + γράφω /grafo/ – pisać),
  • Inne słowa: symbol, biologia, autobiografia, geografia, charakter, demokracja, gimnazjum itp.

Przydatne zwroty na wakacjach!

Znajomość kilku podstawowych greckich słówek, na pewno będzie miłym zaskoczeniem i gestem! Warto się ich nauczyć, bo możemy sprawić wiele radości mieszkańcom i nowym greckim znajomym. Kilka słów, dzięki ciągłemu powtarzaniu, sami używamy na co dzień i weszły do naszego języka potocznego. Od czego zacząć?

Śmieszne i trudne słowa - czyli jak połamać sobie język.

W języku greckim spotkamy wiele słów śmiesznych lub trudnych do wymówienia! Ulubionym słówkiem wielu polskich turystów, które zawsze wprowadza konsternację jest greckie κούπα – czyt. kupa! Co oznacza ono w języku greckim? KUBEK! Nie trzeba jednak szukać trudnych słówek w encyklopediach, bo znajdziemy ich kilka na przykład w menu w tawernie. Poćwicz słowo κολοκυθοκεφτεδάκια /kolokithokeftedakia/, jeśli chcesz zamówić placuszki z cukinii albo γαριδομακαρονάδα /garidomakaronada/, czyli makaron z krewetkami. A jeśli po posiłku potrzebujesz wykałaczkę, zapytaj o οδοντογλυφίς /odontoglifis/!

Grecy mają kilka łamaczy językowych, z którymi ja do dzisiaj nie mogę się zaprzyjaźnić! Nasz „Chrząszcz w brzmi w trzcinie…” czy „stół z powyłamywanymi nogami” wydają się być przy nich pestką! Grecy nazywają je „wiązaczami” językowymi ( gr. γλωσσοδέτης /glosodetis/: γλώσσα /glosa/– język, δένω /deno/– wiązać). Greckie łamacze językowe często są zlepkiem podobnych do siebie sylab, przez co trudno je zapamiętać i wymówić. Ich znaczenie nie zawsze jest logiczne a szyk zdania poprawny gramatycznie.

Poniżej przedstawiam Wam kilka popularnych greckich łamaczy językowych, które możecie spróbować wymówić! Ciekawe jak Wam pójdzie!

Ο παπάς ο παχύς έφαγε παχιά φακή. Γιατί παπά παχύ έφαγες παχιά φακή;

Czytaj: O papas o pachis efagie pachja faki. Jati papa pachi efagies pachja faki?
Tłumaczenie: Gruby kapłan zjadł grubą soczewicę. Dlaczego gruby kapłanie zjadłeś grubą soczewicę? 

Ciekawostka: ο παπάς /papas/ to prawosławny kapłan, pop).

Μια πάπια, μα ποια πάπια; Μια πάπια με παπιά.

Czytaj: Mja papja, ma pja papja? Mja papja me papja.
Tłumaczenie: Jedna kaczka, ale która kaczka? Ta kaczka z kaczkami.

Ciekawostka: Tutaj ważną rolę gra też akcent, kreseczka nad samogłoską, oznacza, ze musimy zaakcentować daną sylabę.

Κούπα Κουπακόκουπα.

Czytaj: Kupa Kupakokupa.
Tłumaczenie: Kubek kubeczkowaty (?)

Μια τίγρη με τρία τιγράκια.

Czytaj: Mja tigri me trija tigrakia.
Tłumaczenie: Tygrysica z trzema tygrysiątkami.

Άσπρη πέτρα ξέξασπρη κι απ’ τον ήλιο ξεξασπρότερη.

Czytaj: Aspri petra kseksaspri ki apton iljo kseksasproteri.
Tłumaczenie: Biała skała cała biała a od słońca jeszcze bielsza.

A tutaj posłuchacie jak poprawnie wmówić niektóre z nich! Sprawdźcie czy Grecy potrafią powtórzyć łamacze bez zająknięcia! 

Chcecie więcej?

Zmęczyliście się, czytając powyższe łamacze językowe? Nie? To dobrze, bo dopiero się rozkręcam! Na deser, niczym wisienkę na torcie, mam dla Was najdłuższe greckie słowo, którego autorem jest sam Arystofanes! Słowo to jest jednocześnie najdłuższym przepisem kulinarnym na posiłek składający się właściwie ze wszystkiego! Wśród składników znajdziemy ryby, owoce morza, miód, mąkę, itp! Składa się ono z 172 liter i 78 sylab.

Tak wygląda to słowo w starożytnej grece:

λοπαδοτεμαχοσελαχογαλεοκρανιολειψανοδριμυποτριμματοσιλφιολιπαρομελιτο-
κατακεχυμενοκιχλεπικοσσυφοφαττοπεριστεραλεκτρυονοπτοπιφαλλιδο-
κιγκλοπελειολαγωοσιραιοβαφητραγανοπτερυγών

Tak prezentuje się zapisane w języku nowogreckim:

γιουβετσοψαροσάλαχαγαλεοκεφαλόψωματουρσοτσιχλοπίτσουνακοκορολαγο-
στίφαδακοτσυφομελοπίπεραστραγαλοτυροπέτμεζατρυγονομυαλομύζηθρα-
ψητοκοτοπερίστερακρεμμυδοσκορδολάχαναντοματοαγγουροράπανα

A przeczytalibyśmy je:

Gjouvetsopsarosalachagaleokefalopsomaturocichlopitsu…. dobra, poddaję się!

 

Teraz nikt mi nie uwierzy, że język grecki jest łatwy! 😉
Udanej nauki, powodzenia!

Biblioteka Narodowa, Ateny

Poznaj Magic Tours! 
Więcej informacji: 
www.magictours.pl

Share on facebook
Facebook
Share on pinterest
Pinterest
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp

Magic Tours

Moja wypchana babcia

Moja wypchana babcia.

Kryzys, pomarańcze i babcia, która ratuje rodzinę

Babcia (gr. γιαγιά) to niezwykle ważny członek każdej greckiej rodziny. Od stuleci to właśnie greckie babcie stanowiły niezwykłe spoiwo wielopokoleniowych rodów, otaczały miłością najbliższych, wytyczały kierunek, w którym zmierzali pozostali członkowie rodziny, ale niejednokrotnie zachodziły też za skórę niepokornym zięciom! W Grecji wszyscy przecież wiedzą, że z babcią się nie dyskutuje!

„My Stuffed Granny”

W bardzo ciekawy sposób temat ten został przedstawiony w krótkometrażowym filmie animowanym „Moja wypchana babcia” (ang. My Stuffed Granny), wyreżyserowanym przez Effie Pappa i wielokrotnie wyróżnionym i nagradzanym m.in. na Edinburgh Film Festival, Tokyo Anime Awards, Festiwalu w Palm Springs i w Nowym Jorku.

Rodzina w kryzysie i głodna babcia

Film to opowieść o małej Sofii, która mieszka w wiekowym już domu ze swoim tatą i ukochaną, choć zrzędliwą i wiecznie głodną, babcią. Rodzina padła ofiarą kryzysu ekonomicznego, ojciec Sofii jest bezrobotny i ze strachem spogląda w przyszłość. Nie ma bowiem pewności, czy pieniędzy starczy na kolejny miesiąc życia, utrzymanie i jedzenie. Jedyny ratunek dla nich stanowi skromna, wypłacana co miesiąc, emerytura babci. Wciąż jest to jednak za mało, by móc związać koniec z końcem.

Przedsiębiorcza Sofia, pomarańcze i niespodziewana śmierć babci

Choć Sofia jest jeszcze dzieckiem, to zdaje sobie sprawę z problemów starszych. Na swój sposób chce pomóc rodzinie. Odkłada więc pestki pomarańczy i stara się zasadzić drzewo pomarańczowe, którego owoce ocaliłyby bliskich w potrzebie. Nasiona jednak nie kiełkują i, co gorsza, babcia umiera na dzień przed kolejną wypłatą emerytury. Jak teraz poradzą sobie bohaterowie filmu? Czy rodzina przetrwa? Jak poradzi sobie ojciec? Obejrzyjcie film, by dowiedzieć się, co wydarzyło się potem.

„Jeśli życie daje Ci pomarańcze, zrób marmoladę”

Choć fabuła filmu wydaje się bardzo prosta, a przedstawiona historia może wywołać niejeden uśmiech na twarzy widza, to nie sposób nie zauważyć, że obnaża ona rzeczywiste problemy, z którymi przez ostatnie lata borykało się greckie społeczeństwo, takie jak kryzys stawiający wiele osób na skraju ubóstwa. Raz jeszcze podkreśla też niezwykle żywe do dziś greckie wartości – rodzinę i wspólnotę, które pozwalają przetrwać nawet najtrudniejsze czasy i znaleźć rozwiązanie w sytuacji pozornie bez wyjścia. Bo przecież – jak nauczyła wszystkich babcia – „Jeśli życie daje Ci pomarańcze, zrób marmoladę”!

Kim jest Effie Pappa?

Twórczyni filmu, Effie Pappa, to reżyser i animatorka mieszkająca w Atenach i Londynie. W swojej twórczości odwołuje się do uniwersalnych wątków dotyczących ludzkiej egzystencji i codziennych trosk. W swoich filmach bazuje na licznych alegoriach, absurdzie czy czarnym humorze. Jej filmy zyskały uznanie na całym świecie, zyskując wiele znaczących nagród. Effie Pappa reżyseruje również reklamy i teledyski, a niektóre z jej prac pojawiły się m.in. w Rolling Stone, BFI Showcase, Short of the Week, ABC and the Fader.

Sprawdź ofertę wycieczek!
Więcej informacji: 
www.magictours.pl

Share on facebook
Facebook
Share on pinterest
Pinterest
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp

Magic Tours